Bo tak długo nie pisałam, bo już dawno nie Gdynia... po drodze tyle było... Lecz już minęło :). I W DUPIE MAM!!! To się akurat nie zmieniło... i prędko się nie zmieni ;). I hope so... Hook up!!! I wanna hit you, bo lubisz dostawać w mordę :). No i już :). Nadrobię, choć tysiące razy obiecywałam... no nic :P.!.
P. :**
it was just evi
Nastrój:
tagi:
Tenshi tu siedzi... a Natalia to suczzzzz.... przez duże "S"... i Dorota jest - i zazdrościć mi macie łajzy i siermięgi :D.!. GDYNIA.!>!>!. :D Flloooowww x->.D:.!. A i kocham Annabelle :D.!.
it was just evi
Nastrój:
tagi:
Notka bez ładu i składu - chcę uratować bloga, nic ponadto.!. :].
it was just evi
Nastrój:
tagi:
bo Ona...
czwartek, 4.października.2007, 17:47
bo ja bym chciała Ją trzymać za rękę, przytulać, całować, rozmawiać i milczeć i kochać, rozumieć, dotykać i patrzeć, nie widzieć, szukać, znajdować, pocieszać, słuchać Jej, mówić doń, być, czuć :(...
it was just evi
Nastrój:
tagi:
No długo cicho tu było :D. Hehe. :). No co tam się wyprawia... wolna jestem juz... zjebałam, ale... no nieważne, po prostu the en. Teraz już spokój i równowaga, ale moje ambitne plany <3 or 10 DC trochę namiętne były. Nie wyszło - o dzięki :D. Znaczy, że ten plan się nie zrealizował :). No... 2 naprawdę zajebiste miesiące dobiegły już końca... Było cudownie i chuj wszystkim do tego :P. Patrycja - dziękuję Ci :**. Kocham Cię, bardzo :). Ale Ty wiesz o tym :D. I już gadałyśmy o tym, że kontakt trzeba trzymać... ;). :**. Czekam na jakieś spotkanie :D. Hehe, na jakieś piwo :P. No i... mimo wszystkich nieprzespanych nocy czuję się teraz nieźle :D. Wczoraj dziewczyny mnie do reszty pocieszyły :D. Aj... Wiolunia, Pietra, Kasia, Agnieszka, Sylwia - dzięki Wam za to popołudnie i ten wieczór :P. Było po prostu.. no co tu ukrywać, zajebiście było :P. No... teraz to nie wiem za bardzo, co pisać, bo to by wypadało na bieżąco... poprawię się :P. Tylko błagam... jak ktoś chce mi again pisać anonimowe komentarze o tym, jak to ja się niezwykle puszczam lub jaka to pojebana nie jestem, to niech sobie daruje, bo nie rusza mnie to wcale, a tylko mi zaśmieca bloga :D. I będę takie coś usuwać, bo dalece mija się to z prawdą. Jak ktoś coś do mnie ma, to zapraszam, by spróbował mi to powiedzieć w twarz :D. Eszsz... No i jeszcze bardzo ważna sprawa... Żeby nie było... Moniczq, o Tobie też wspominam, bo nie mogłabym tego nie zrobić :P. :**. Luv ya :**.
it was just evi
Nastrój:
tagi:
Pierwszy pocałunek:
Przyciągnęłam Ją do siebie z całych sił. Dotknęłam Jej ust, poczułąm Jej język w moich ustach. Lekko podgryzałam Jej wargę. Na ten pocałunek od dawna czekałam!
"Pierwszy raz":
Czułam Jej obawy i pożądanie. Choć była delikatna, sprawiałą mi lekki ból, ale to nie miało znaczenia. Podobnie bez znaczenia była ta niesamowita rozkosz, której doznawałam w tamtej chwili. Poza Jej bliskością i przyspieszonym oddechem nie chciałam czuć niczego innego! Dziękowałam w myślach za to, że jest ze mną! Czułam się, jakbym robiła "to" po raz pierwszy w życiu. Ona była tam naprawdę! Obejmując Ją nieśmiało lecz najmocniej jak tylko potrafiłam upewniałam się, że to wszystko nie jest tylko wytworem mojej fantazji i nie chciałam pozwolić, żeby zniknęła... :)
Dla Ciebie:
Zostanę z Tobą! I zasnę u drzwi Twojego pokoju, gdy Ty pójdziesz spać! I odnajdę Cię, gdy podążysz jakąś drogą! A jeśli powiesz mi: Zostaw mnie!, odejdę, choć nie tego chcę, bo zawsze będę Cię kochała!
W końcu naprawdę się udało :) Bo z Nią jestem szczęśliwa! Z Tobą właśnie :*
it was just evi
Nastrój:
tagi:
"Nie musisz mieć nogi!"
Ani ręki, ani głowy :) Ale masz... i dobrze :D
"Nie musisz mieć pleców!"
Ale weź łopatę i przenieś się bliżej :(
"Rybeczko, Płaszczko, znów psychotropy wpieprzasz!"
Osz Ty moje kochanie :D Działasz na mnie jak narkotyk ;) I jak szczotka, lol, hahaha! :D
"Jak mokry chomik na patelni!"
Bejbe, bejbe :D You know maleńkha ;)
"Trzym mnie za rękę albo za co tam chcesz!"
Bo noc była za krótka :/
"Sypiasz w lodówce!"
Zimno? GORĄCO! Pierwszy raz ;) Nie ostatni :) Kocham :*
it was just evi
Nastrój:
tagi:
Miałaś rację! Byłoby lepiej, gdybyśmy nigdy się nie poznały :( Nie rozmawiały, nie milczały, nie śmiały się, nie płakały... Ty tyle przeze mnie cierpiałaś! Przez mój enztuzjazm i moją mściwość... nie wiem przez co bardziej :( Ale ani jedno, ani drugie mnie nie usprawiedliwia :( Bo nie potrafiłam się zmienić... a może po prostu nie chciałam... nic się nie skończyło... może nigdy się nie skońćzy :( I to moja wina... tak bardzo Cię przepraszam... szkoda, że tak łatwo jak to się stało nie może się skończyć... Przepraszam, przepraszam raz jeszcze :(
it was just evi
Nastrój:
tagi:
- Jeśli tyle chcesz od życia więc z Bogiem, ale nie pozwolę, żebyś ciągnał mnie za sobą. I spróbuję zapomnieć, że ostatnie 33 lata miały miejsce.
- Dziwne, stary. Myślałem, że jesteś jedynym kolesiem na świecie, który jest przy mnie i mnie osłania. Jedyną osobą, która zasłoniłaby mnie przed kulą, bo sądzę, że myślisz o mnie tak samo, jak ja o tobie. A pewnego dnia, nagle mówisz,"Przeprowadzam się. Narka!". A czy pomyślałeś, jak ja to zniosę? Spoglądam w przyszłość i jest do dupy, bo więcej cię w niej nie będzie.
- Więc, zrujnowanie komuś innemu życia, będzie bardzo racjonalne, co?
- Lepiej gdybyś mi powiedział, kiedy się poznaliśmy, że pewnego dnia olejesz naszą przyjaźń. Pomińmy fakt, że tu w Jersey masz zajebistą laskę na punkcie, której masz fioła. I nawet Anne, kurwa, Frank by widziała, że ona na twoim punkcie też. Bóg wie dlaczego. A ona lubi cię za to kim jesteś. Nie pakuje cię do pudełka, do którego się nigdy nie wpasujesz. Jeśli miałbyś jakiekolwiek wyczucie, przestałbyś udawać i żył swoim życiem tak, jak sam tego chcesz, dupo!
- Odwróć te sądy w swoją stronę i powiedz, jak rozwiązujesz swoje problemy, dupku.
A poza tym był mały człowiek, choć nie taki całkiem mały...
Nie jest nam dane... bo zjebałam!
Nie jest nam dane... bo autobus :|
Nie jest nam dane... bo... nie potrafisz :(
Ktoś jeszcze chce powiedzieć mi coś, co sprawi, że przez tę jebaną rzeczywistość poczuję się jak ostatnie gówno? Jezus, kurwa, Chrystus - co za zjebane życie!
it was just evi
Nastrój:
tagi:
Apatycznie... Pełna anhedonia :( Kiedyś obawa zniknie, choć odchodzimy od zmysłów. Kiedyś... będzie za późno. Melancholia? Wdzierałaś się w moje serce komplementami. Teraz brak mi tej swady, tej, z którą zawsze spoglądałam na Ciebie, z którą mówiłam o Tobie. To jakaś kpina! Że też zawsze coś musi pójść nie tak! Zarzewie? Może to nie ma prawa egzystencji? Iniekcja zdrowego rozsądku: po co? czy dlaczego? Odsłucham kontakt ze światem - nie dziś jednak i nie jutro.
it was just evi
Nastrój:
tagi:
nie spotkamy się...
odchodzisz...
nikt nie wmówi mi,
że nie znaczysz dla mnie nic!
zapatrzona w Ciebie
nie liczy się
nie zaczekasz?
będę!
możliwości
widok na spokój zatarty
nie wypowiem tej myśli
niespokojnie stany umysłu
wrażliwa
niewinne przeświadczenie
w moim wnętrzu wstrzymuję
śpiesznie zapodziane słowa
ostatnia jednostka pocieszenia
powtórnie widzę względy losu
boję się doznać zawodu
ułamki momentów walki
przerażona znów nie przystąpię do rozmowy
tak czuję
nie chcę tylko należeć do nachodzącego jutra
jestem poprzerastana przez zakochanie
znów zasłonię twarz byś nie widziała moich łez
chowam się za kulisy
w nadziei, że nie dostrzegasz tego płaczu
być może wzrok mój nie winien po Ciebie sięgać?
nie zbiorę się na choćby jedną wymianę słów
serce wychłodzone jak podziemne grobowce
wciąż mamy o czym mówić ze sobą
i choć jest w tym wszystkim namiastka pieszczoty
nie byłoby bezsensem piękne umieranie
myśli spokojne o mnie zostaw sobie w pamięci
chwilowy zawrót głowy...
it was just evi
Nastrój:
tagi:
Ostatecznie :) Ostatecznie odeszło! Tak myślę... znaczy... tak mi się wydaje... taką mam nadzieję :P (nadzieja matką głupich? nadzieje ostatnim tchnieniem życia? może, ale co z tego, kiedy jest naprawdę miło!) A no właśnie. Naprawdę miło, naprawdę ochoczo :P Ciepło, serdecznie - KURWA :D Only smile :) :) :) Co więcej powiedzieć? No nic dodać (no dobra, może coś dodać, ale cii :P), nic ująć (na cacy :D jest cool :D) Totalnie, bezwzględnie, całkowicie, gruntownie jest zajebiście :D Lżej o tony pół choć kier mi urósł niepomiernie ;) Życie zaskakuje - i bardzo dobrze :)
it was just evi
Nastrój:
tagi:
Zazdrość... wynika z frustracji, czy z przyzwyczajenia? A może to przyzwyczajenie wynika z zazdrości? To dość denerwujące, kiedy nie można osiągnąć wymarzonego obiektu pożądania wiedząc, gdzie takowy się znajduje. Śnić o nim, mnorzyć mrzonki i rojenia, tworzyć własne bajki. Jak w takiej sytuacji uzyskać satysfakcję z czegokolwiek? Jak się dosycić, zadowolić? Takie nieproduktywne napady złości do nieczego w końcu nie prowadzą, a tym przeważnie zazdrość się przejawia: frustracją i agresją. Po co projektować przyszłość z tym nieosiągalnym materiałem? W ten sposób dochodzi do zgonu wszelkich nauk ufnośći i zrozumienia zdobywanych przez całe życie. To wszystko zamiera przez obsesyjne doszukiwanie się dziury w całym. Rodzi się obawa przed kolejnym dniem, natłok niepewności i chory, wyimaginowany stan rzeczy, które to rzeczywiście są realne. I do głowy przychodzi mi jedno pytanie: co z tego, że będę zazdrosna, skoro i tak nie dostanę przedmiotu, którego pragnę?
it was just evi
Nastrój:
tagi:
"kocham" - to wcale nie jest takie mocne słowo :| ludzie tak często rzucają je na wiatr, że traci ono na swojej wartości, która i tak zawsze była znikoma. mówi się "kocham", gdy coś się uda, gdy coś się podoba, czasem używa się tego słowa w sarkazmach, a przecież miłość to nic śmiesznego... może "kocham" to tylko taki filmowy zwrot?
"Ewelina, co ty taka smutna?"
"Wcale nie... wydaje się pani."
"To widać po oczach :)"
" :/ "
pewnie parę osób się zdziwi, ale ja też miewam kłopoty i zmartwienia, jednak nie jestem cyborgiem, a to niespodzianka, co?
no dziś to się czuję jak schizofreniczka... mój własny świat w kraju zwanym Polska - przepysznie.
it was just evi
Nastrój:
tagi:
no to kurwa ładnie... dziś jakiś dzień w stylu "kto dobije evi" i bardzo dobrze się każdy spisuje moi drodzy oby tak dalej to populacja ewelin się zmniejszy :] natalka - czemu nie widzisz? czemu nie rozumiesz? no czemu? asia - agresor agresor ironia sarkazm i nie będzie "jak dawniej", ale przecież "nie chcesz...". skretyniała sprawa :( pietra - e, e, e i nie wiem o co kaman, ale jakby nie patrzeć, jesteśmy ludźmi i tu masz rację madzia t. - sorry, ale słowa nie dotrzymam :( maryla - zawiodłam, rozczarowałam... dwulicową i fałszywą ździrą jestem... no przecież! i w końcu ewenementala "z niektórymi się chcę spotykać, z innymi nie!" szkoda, że wpadłaś na to po takim czasie i w taki sposób i "nie nienawidze, nie skrzywdziłaś, ale nie i blablabla" hmmm... hipokryzja? w ogóle dzięki, że potraktowałaś mnie dosłownie jak gówno choć jeszcze całkiem niedawno było naprawdę okej, bo nie powiesz, że nie i kurwa teraz takie odpierdolenie... i komu tu kurwa było przykro... to ja się poryczałam w samochodzie, a nie Ty nad swoim referatem, w kąpieli czy gdzieś tam ("powiedz, że mnie nie ma!") do tego wszystkiego doliczmy genialnego moszczyńskiego... kurwa co za frajer... jak mi wyjebie natalkę to ja go kurwa ukamieniuję, zajebię, rozpierdolę i kurwa nie wiem co jeszcze mu zrobię! ja pierdolę... co za kurwa smerfastyczny dzień!!! ktoś jeszcze chce dołożyć coś? jakiś granat pod moim tyłkiem, albo inną niespodziankę? chyba kurwa już nic mnie nie zaskoczy. a zwyciężcą dzisiejszego plebiscytu jest... ALA do widzenia :]
it was just evi
Nastrój:
tagi: